powiadomienia o rozdziałach.

powiadomienia o rozdziałach.

niedziela, 11 listopada 2012

Rozdział 8 cz. I



 *Oczami Harry'ego* 

-Harryyy.. Wstawaj na śniadanie śpiochu. - poczułem,że ktoś próbował mnie wyrwać z mojego cudownego świata snów. 
-Jeszcze pięć minut proooszę. - mruknąłem zaspanym głosem. Jednak ktoś nawet nie próbował się poddać.
-Wstawaj, albo.. - zastanowił się. - albo zacznę Cię łaskotać. - zdecydował.
-Haha misiaczku, bo mnie przestraszysz. - mruknąłem lekko rozbawionym tonem, wygodniej układając się w łóżku tyłem do rozmówcy. 
-Okay, sam tego chciałeś. - powiedział zdecydowanie i zaczął mnie łaskotać. -Aa. Niee przestań proooszę! - krzyczałem chowając się pod kołdrę. Jednak nie On nie przestawał. Postanowiłem więc grzecznie poprosić. 
-Lou kochanie.. Błagam kotkuu przestań. Zaraz wstanę, ale błagam Cię przestań. - jęczałem prosząc o litość.
Nagle Jego ręce zniknęły. A On sam odsunął się.
Wyjrzałem z pod kołdry i jakie było moje zdziwienie kiedy zamiast cudownego szerokiego uśmiechu, zobaczyłem dwoje lazurowych tęczówek wpatrujących się we mnie intensywnie. 
-Co Ty powiedziałeś? - zapytał spokojnie i z nutką zdziwienia w głosie Niall.
 Właśnie wtedy zaczęły powracać do mnie wspomnienia z wczorajszego wieczoru.
-Ja, ja.. - westchnąłem i ukryłem twarz w dłoniach. - Nie wiem, co się dzieje. Jeszcze wczoraj wszystko było świetnie. A teraz? Powiedz mi, co ja mam zrobić. Kocham Louis'ego. Jest moim najlepszym przyjacielem, ale.. ale On mi nie powiedział. Ukrywał przede mną to, że jest.. tym kim tam jest. I na prawdę nie chodzi mi już nawet o to, że o mnie fantazjuje.. Naprawdę. Po prostu mógł być szczery. I tak. Tak, wiem to ja spieprzyłem. Spierdoliłem to najbardziej jak się dało. Powinienem się powstrzymywać. Pierwsze mówię, potem myślę. To jedna w moich wielu wad. Ale teraz, myślałem prawie całą noc. Przeproszę Go jak tylko wróci. - spojrzałem niepewnie na blondyna, który nadal siedział na skraju łóżka.
Po chwili jednak odezwał się cicho.
-Dlaczego myślałeś, że jestem Louis'm?
   
*Oczami Louis'ego* 

Obudził mnie zapach tostów z dżemem truskawkowym i aromat świeżo parzonej kawy. 
Podniosłem głowę z miękkiej poduszki i rozglądnąłem się po pokoju.
Beżowe ściany pokrywały nieliczne obrazy oraz plakaty. Naprzeciwko łóżka była ogromna szafa, wbudowana w ścianę, z lustrem na całych drzwiach. Po mojej prawej stronie było wielkie całościenne okno wychodzące na piękną panoramę Baker Street. Po lewej stronie stało niewielkie schludne biurko, nad nim wisiała mała korkowa tablica z mnóstwem poprzypinanych kolorowych karteczek oraz zdjęć. Obok biurka stał niewielki, brązowy kosz na śmieci. Kawałek dalej były drzwi, które właśnie w tym momencie otwarły się na oścież, a przez nie wkroczył uśmiechnięty Ed.
-Wstawaj na śniadanie Lou. - powiedział zatrzymując się w progu, opierając się o framugę. 
-Mmmmhmmm - przeciągnąłem się. - już wstaję. 
Chłopak kiwnął głową i wyszedł zamykając za sobą drzwi, a ja sięgnąłem po telefon, aby sprawdzić, która godzina. Przejechałem palcem po ekranie, odblokowując go. Od razu wyskoczyły mi powiadomienia. Trzynaście nieodebranych połączeń; siedem od Liam'a, trzy od Niall'a, dwa od Zayn'a i jedno od.. Harry'ego.. sprzed pół godziny. 
Wyskoczyło mi także pięć nieodebranych wiadomości tekstowych; Cztery od Liam'a i jedna od Simon'a. 

Od Liam: Louis gdzie jesteś? 

Od Liam: Lou proszę oddzwoń.

Od Liam: Wracaj już proszę. Martwimy się.

Od Liam: Simon dzwonił. Mamy wywiad w radiu.

Od Simon: O 18 Macie wywiad w Radio City 96.7. Bądźcie gotowi o czwartej.  

 Odczytałem wszystkie wiadomości po kolei i odłożyłem telefon wzdychając. Czyli konfrontacja z chłopakami będzie dzisiaj nieunikniona.
              
                                                                     ***

Po smacznym śniadaniu przyrządzonym przez Ed'a, poszedłem do salonu i usiadłem na kanapie obok Sheeran'a, który przeglądał jakieś papiery. 
-Co robisz? - zapytałem, z udawaną ciekawością. 
Chłopak podniósł na mnie wzrok.  
-Szukam pewnego papieru. Jest mi potrzebny na dzisiaj. Właśnie dzisiaj idę na cały dzień do studia nagrywać piosenki na płytę więc będziesz musiał zostać sam. Poradzisz sobie? - zapytał zaglądając w moje zapuchnięte oczy. 
-Nie nie rób sobie problemu. Ja zaraz wracam do domu. - Ed pokręcił lekko głową z niezrozumieniem.  -Simon przekazał mi, że mamy dzisiaj wywiad po południu. Tak więc, czy chcę, czy nie chcę muszę już tam wracać. - westchnąłem.
                      
                                                                     ***

Otworzyłem cicho drzwi i szybko wszedłem do środka. Z salonu słychać było donośne śmiechy i odgłosy telewizora. Rozebrałem się cichutko i podszedłem na palcach łuku wejściowego przez który zaglądnąłem do środka. 
Niall, Zayn i Harry rzucali się po kanapie łaskocząc się nawzajem. Liam natomiast siedział na fotelu myśląc nad czymś intensywnie. 
Nagle jeden ze śmiechów ucichł. Popatrzyłem z powrotem na kanapę i spotkałem niesamowicie zielone tęczówki, które tak kochałem wpatrujące się we mnie intensywnie. 
-Louis? - usłyszałem Jego zachrypnięty głos. Nagle poczułem na sobie wzrok reszty chłopaków. 
-Lou wróciłeś! - Liam poderwał się szybko w fotela. - Nic Ci nie jest? Gdzie byłeś? Dlaczego nie odbierałeś? - od razu zasypał mnie pytaniami. Ja tylko stałem tam i patrzyłem w te cudowne zielone oczy, teraz wypełnione smutkiem i skruchą. 
Nie wytrzymałem tego. 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo, bardzo, bardzo was przepraszam za to, że tak długo nie dodawałam rozdziałów, ale nie miałam czasu, a po za tym moja wena gdzieś sobie poszła. Niesamowicie Wam dziękuję, za ponad 13 tys. wejść.. i 38 obserwujących Jesteście cudowni ♥  Podzieliłam rozdział 8 na dwie części, ponieważ pisanie teraz bardzo wolno mi idzie więc, nie chciałam, żebyście musieli długo czekać. Chciałabym też poprosić KAŻDEGO KTO CZYTA TEGO BLOGA O SKOMENTOWANIE xx

25 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że w końcu coś napisałaś. Przepraszam, ale nie jestem dziś w stanie nic więcej napisać. Rozdział genialny jak zawsze. Dobrze, że Louis wrócił. Mam nadzieję, że przebaczy Harremu jego zachowanie. ;3

    shouldletyougo.blogspot.com
    no-cases.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Wróciłaś! Dziękuję, dziękuję, dziękuję!
    Czekam w takim razie z niecierpliwością! I rozdział super! <3
    I zapraszam do siebie : http://one-direction-ziall.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. W końcu super! Życzę dużo weny!

    OdpowiedzUsuń
  5. W końcu się doczekałam i znowu się nie zawiodłam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czkałam, nie zawiodłam się i PIEPRZ SIĘ HARRY, IDIOTO JEBANY, IDŹ CAŁOWAĆ LOU PO BUTACH W RAMACH PRZEPROSIN! Dobra, już mi lepieej. Fajny rozdział^^

    OdpowiedzUsuń
  7. czekam na nastepny rozdział:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Eins.
    Mam na Ciebie focha z przytupem, melodyjką, fanfarami i One Direction tańczącymi Ci nago na stole, bo mnie nie powiadomiłaś o nowym!
    Zwei.
    Ewentualnie mogę Ci to wybaczyć, bo rozdział... Ale rozdział to już kolejny punkt.
    Drei.
    Rozdział po prostu zajebisty. Tylko dlaczego przerwałaś właśnie w TAKIM momencie?! :c
    Czego Lou nie wytrzymał? Presji, spojrzenia Harry'ego? Czego no?! I co zrobi? Błaaaagaaaam, niechże Wena Ci dopisze! *-*
    Vier.
    Wielbie Cię. *_*
    Fünf.
    Proszę o powiadamianie. ;)
    Sechs.
    Kocham mocno, weny życzę. <3 xxxxx
    @LouLightMyWorld

    OdpowiedzUsuń
  9. Wreszcie ! . Nie mogłam się już doczekać ! . ; P
    Super <3
    Kiedy następny . ?

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie tylko komentuję, ale nawet nominuję cię do Liebster Awards. Szczegóły na moim blogu. http://trying-to-find-somebody-to-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Zostałaś nominowana przeze mnie do Liebster Award. Więcej wiadomości na moim blogu: http://flight-do-harm-larry.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej, chciałam tylko poinformować, że zostałaś przeze mnie nominowana do Liebster Awards. Szczegóły tu -> http://letmebeyourkryptonite.blogspot.nl/2012/11/liebster-awards.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Zostałaś nominowana do Liebster Award. Szczegóły na http://forever-larry.blogspot.com (: x

    OdpowiedzUsuń
  14. stworzyłam coś nowego. Zajrzysz?
    ps : sorry za spam :d
    http://imnotscaredbecauseimstrong.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej, nominowałam Cię do Liebster Award :)

    OdpowiedzUsuń
  16. No krótkie nieco, ale to nic. ; ) Mam nadzieję, że następny rozdział będzie dłuższy. Zakończenie najlepsze! Zapraszam do mnie:
    only-one-love-one-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Chciałam jeszcze dodać, że zmieniłam nazwę na tt z @Alex_Stosiek na @Makinguari. Możesz mnie dalej informować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zostałaś nominowana do Libster Awards na moim blogu! Więcej na http://larry-stylinson-bromance-story.blogspot.com/ ;) pozdrawiam! xx.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nominacja do 'Liebster Award!'. Więcej informacji na: http://love-speaks-or-itself.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Serio? Musialaś przerwać w takim momencie? Mam nadzieję że Harry pogodzi się i louis'm. Buziaki AGA ;*

    OdpowiedzUsuń
  21. Ej, na koniec się rozczuliłam, no ;c ♥ nie wiem nawet czemu...
    Ach i ten początek. BOŻE, HARRY SAM SIĘ WYDAŁEŚ, NO.
    Jest mega ^^

    OdpowiedzUsuń